

SIEĆ SKLEPÓW
ŻÓŁTY CESARZ
ZAPRASZA
ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA FILMU O NASZEJ SIECI
Stara chińska mądrość mówi:
"to czego nie wydasz na kucharza wydasz na lekarza"
Niestety, my często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ewolucja za nami nie nadąża. Próbujemy nadać takie przyspieszenie naszemu życiu, za którym żadne mechanizmy fizjologiczne nie są w stanie nadążyć. Tak więc powinniśmy raczej pozostawić na półce w sklepie konserwowaną w kartonikach, słoikach (szczególnie UHT), mrożoną, konserwowaną żywność i czerpać zdrowie ze świeżych przyrządzanych w domu warzywnych posiłków.
Poddawanie żywności przemysłowej obróbce: np. zamrażaniu, konserwowaniu, UHT, czy innym przemysłowym zabiegom powoduje, że żywność taka szkodzi zdrowiu. Obecnie, oprócz chemii rolnej zatruwającej żywność, największą plagą naszych czasów jest żywność modyfikowana genetycznie. Innym narastającym niebezpieczeństwem, wspieranym przez naukę, są uprawy hydroponiczne, czyli uprawy bez gleby, gdzie roślina podwieszona w specjalnej obudowie czerpie składniki mineralne bezpośrednio z wody, w której rozpuszczone są chemiczne substancje. Produktem takiej uprawy są chore, rachityczne, skażone rośliny, które będąc naszym pożywieniem wprowadzają do naszego organizmu nie tylko szkodliwe pozostałości chemii rolnej, ale także chorą informację o otaczającym nas świecie. Na pewno nie przyczynią się do poprawy naszego zdrowia, krzepy i witalności. W ten sposób obecnie uprawia się większość nowalijek, pomidorów, papryki.
O tym, że to co jemy ma duży wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Wystarczy spojrzeć na statystyki chorób – ich galopujący wzrost w Europie.
Warto więc "wydać na kucharza" i zaopatrywać się w żywność wysokiej jakości posiadającej certyfikat ekologiczny, wytwarzanej w gospodarstwach ekologicznych, których jest już w Polsce ponad 300. Zwłaszcza, że teraz sklep ze zdrowym jedzeniem: Żółty Cesarz prowadzony przez redakcję wychodzącego od 17 lat miesięcznika Wegetariański Świat, mamy tuż za rogiem. Tam też można uzyskać fachową poradę na temat produktów i zdrowia.
Krótki przewodnik po Żółtym Cesarzu: czyli co możemy znaleźć w sklepie, co nam poprawi humor, zdrowie i urodę?
Przede wszystkim warzywa z gospodarstw ekologicznych wyhodowane bez udziału chemii rolnej, suszone ziółka: bazylia, tymianek, oregano do potraw, mięta, ziółka na kaszel, grypę.
Są też kasze z gospodarstw ekologicznych - nasze polskie: jaglana, gryczana, kasze z pszenicy, owsa, jęczmienia, żyta, a także te z odległych miejsc - amarantus - niezwykle bogate w wartościowe składniki zboże Inków. Jest też duży wybór ciemnego ryżu. Osobny dział stanowią chleby - ciemne, na prawdziwym zakwasie, bez odrobiny chemii, ciasteczka bez cukru, słodzone miodem lub słodem. A ciemne makarony wytwarzane w jedynej tego typu wytwórni u pana Babalskiego - prezesa "Ekolandu" są jedyne w swoim rodzaju.
Zdrowe i smaczne są ziarna roślin strączkowych: stare, polskie odmiany soczewicy i fasoli, a także zagraniczne: zielona - mung, czarna - meksykańska, doskonała na sałatki, azuki, kidney - czerwona, łaciate i inne. Można z nich przyrządzać sałatki, mielić na kotlety, pierogi, placki. Nie wnoszą też do organizmu cholesterolu.
Bogate w rzadkie mikroelementy takie jak jod, selen, a także wnoszące nowy, ciekawy smak do naszych potraw są glony. Są też sole, które podobnie jak mąka, nie powinny być białe.
Jest też spora oferta garmażeryjna: pasztety z soi i soczewicy, ser sojowy, sery kozie i nabiał z gospodarstw ekologicznych.
Są też bezcukrowe soczki, wyciskane z owoców bez udziału chemii, dżemy również bez cukru, ogórki, kapusta kiszona, buraczki i inne warzywa w słoikach.
Ma też swoją zdrowszą wersję cukier. Brązowym cukrem możemy zastąpić biały, który nosi niechlubną nazwę "białej śmierci nr 1", Jest też bogaty w mikroelementy słód: jęczmienny, kukurydziany, pszenny, buraczany, czy ryżowy. Słody te mające półpłynną konsystencję, można używać również do ciast i deserów. Jest też duży wybór zdrowych zielonych herbat, które mają właściwości oczyszczania organizmu z substancji toksycznych, wspomagają trawienie i pracę organów wewnętrznych, przyspieszają przemianę materii.
Spożywanie dobrej jakości tłuszczu, najlepiej oliwy czy oleju tłoczonego na zimo z nasion uprawianych metodami biodynamicznymi ma duże znaczenie dla organizmu.
Miso jest produktem, co najmniej rocznej fermentacji ziarna sojowego z dodatkiem soli morskiej i ryżu lub jęczmienia. Zawiera wiele aktywnych enzymów, wspomagających trawienie, a także szereg minerałów takich jak: wapń, fosfor, żelazo, potas, magnez, miedź i siarka. W Japonii uważa się, że podtrzymuje wigor i wytrzymałość oraz działa zbawiennie na układ pokarmowy. Miso ma słodki mocny smak i najczęściej używane jest, tak jak u nas maggi, do przyprawiania zup i sosów. Może także zastępować sól.
Cóż jeszcze można znaleźć na półkach? Miody, świeczki z wosku, olejki aromatyczne, świeże kiełki z lucerny, rzeżuchy, rzodkiewki, słonecznika, a także literaturę fachową: różne książki w większości kucharskie i gazety, na przykład miesięcznik "Wegetariański Świat", lub książkę kucharską, aby było wiadomo jak komponować i gotować z tych wszystkich wspaniałych produktów.
A już całkiem współcześni genetycy ostrzegają, że dla przystosowania się do obecnych zmienionych nawyków żywieniowych człowiek potrzebował 10 tysięcy generacji. Tak więc, aby przystosować do tego, co obecnie przez ostatnie kilkadziesiąt lat stało się naszą normą żywieniową, trzeba byłoby 20 tysięcy lat. To niewyobrażalnie długo.
Agnieszka Olędzka
Powrót na początek stronyPowrót do strony głównej Wizytówka
O nas Nasze sklepy Wegetariański Świat Sklep Żółty Cesarz